ENG | PL
ENG | PL

Z drzewami warto się przyjaźnić

Robią dla nas tyle dobrej roboty. Produkują tlen, który jest nam potrzebny do życia. Pochłaniają dwutlenek węgla, który emitujemy do atmosfery. Do tego magazynują go w sobie na wiele lat. To dopiero przyjaciele! Można by więc zadać pytanie – czemu nie zasadzić tyle drzew, by całkowicie zbilansować globalne emisje CO2? Odpowiedź nie jest jednak taka prosta, jak się wydaje.

4 min czytania

Autor:

Ksenia Pisera

Dziennikarka, popularyzatorka wiedzy o środowisku oraz ochronie klimatu

Z danych Lasów Państwowych wynika, że 1 ha naszych lokalnych lasów pochłania średnio 4-5 ton CO2 rocznie. Łącznie więc mówimy o 40 mln ton dwutlenku węgla przechwyconego każdego roku oraz zmagazynowanym do tej pory 1 mld ton węgla.

Jedna dojrzała sosna produkuje tyle tlenu w ciągu doby, ile do życia potrzebują trzy osoby. Tlen to efekt uboczny fotosyntezy. Żeby w ogóle był możliwy, nasza sosna pochłania z atmosfery dwutlenek węgla. I chociaż część odda z powrotem do atmosfery, to resztę CO2 zmagazynuje – przerobi go węgiel organiczny kumulowany w drewnie, korze i korzeniach. W ten sposób nasza przyjaciółka wyświadcza nam ogromną przysługę!

W końcu pochłania to, z czym sami chcemy się uporać. Jak wskazuje Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu, najbardziej wydajne europejskie lasy wychwytują dwutlenek węgla w tempie około 9 ton CO2 na hektar rocznie. Intensywność pochłaniania CO2 przez lasy zależy jednak m.in. od gatunku i wieku drzew, rodzaju gleb i poszycia oraz warunków klimatycznych. Z danych Lasów Państwowych wynika, że 1 ha naszych lokalnych lasów pochłania średnio 4-5 ton CO2 rocznie. Łącznie więc mówimy o 40 mln ton dwutlenku węgla przechwyconego każdego roku oraz zmagazynowanym do tej pory 1 mld ton węgla.

To duże liczby. Jednak wciąż za małe, by rozwiązać sprawę ograniczania emisji gazów cieplarnianych za nas. Przypomnijmy, że Polska emituje co roku ponad 300 ton CO2 do atmosfery. Rocznie więc nasze lasy pochłaniają około 1,5 miesiąca emisji z węgla, ropy i gazu. Można więc zadać pytanie, czy nie byłoby rozsądnie powiększyć więc nasze grono przyjaciół?

I tak jak to bywa ze znajomymi – nie chodzi o ilość, ale jakość.  T CO2

Dlatego właśnie, obok zalesiania powinniśmy więc także dbać o te drzewa, które już rosną i nabierają siły, by nam pomagać! I to nie tylko w parkach lub lasach, w mieście również! Możemy obserwować kondycję drzew w naszej najbliższej okolicy, a o szczegóły jego pielęgnacji podpytać w Urzędzie Miasta. Jeśli w czasie wysokich temperatur i braku deszczu, nie jest planowane dodatkowe podlewanie drzew, warto skontaktować się z sąsiadami. Wspólne dbanie o drzewa w okolicy może być świetnym punktem wyjścia do lokalnej integracji!

Gdy zadbamy o drzewa, drzewa zadbają o nas. Pamiętajmy więc także o ograniczaniu naszych emisji CO2! To my możemy sprawić, że mniej dwutlenku węgla trafi do atmosfery i nie będziemy potrzebować tak wielkiej pomocy drzew. Bądźmy dla nich dobrymi przyjaciółmi.